ATAK ZIMY – część II

Zima w Charlottesville – ciąg dalszy. W sumie ciężko powiedzieć czy można rzucać aż takie słowa – poprzedni atak to opady nocą i lód następnego dnia. Tym razem padało przez całe wczorajsze popołudnie. Dzisiaj dla odmiany mamy kilka stopni na plusie i pełne słońce – wczoraj była ekspresowa zima, a dzisiaj już ekspresowa odwilż.
O tym, że „w niedzielę będzie padał śnieg” wszyscy mówili już od tygodnia. Koleżanka z laboratorium poradziła mi nawet nie wychodzić z domu w niedzielę właśnie z tego powodu 😉 Jeden dzień śniegu = kataklizm.. No właśnie jednak nie do końca  – w sobotę wieczorem znajomi powiedzieli mi, że widzieli pług, który parkował na osiedlu. 24 godziny przed opadami śniegu – nie było mowy o żadnym zaskoczeniu.
Dla większości osób śnieg był wielką frajdą. Wieczorem, na parkingu przed naszym blokiem rozpętała się wielka azjatycka walka na śnieżki.. W klapkach 😀

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: